Znamy pary 1/4 finału Ligi Mistrzów!

Ćwierćfinałowe pary Ligi Mistrzów już rozlosowane, a jedyny w tym momencie wniosek jest następujący: emocji na pewno nie zabraknie! Który z producentów ma największą ilość reprezentantów w tej fazie rozgrywek?

Atletico Madryt (Nike) vs. Leicester City (Puma)

Niby na Leicester nikt nie chciał trafić – mistrz Anglii, uśpiony tygrys, efekt nowej miotły i tak dalej. Prawda jest jednak taka, że zespół z King Power Stadium to najsłabsza ekipa spośród finałowej ósemki i Atletico trafiając na Anglików trafiło los na loterii. W tym starciu piłkarze spod znaku Nike prowadzeni przez Diego Simeone powinni dać sobie radę i zameldować się w półfinale.

Borussia Dortmund (Puma) – AS Monaco (Nike)

Kolejne starcie dwóch producentów, którzy zmierzą się też w pierwszej wylosowanej parze. Tu nie należy spodziewać się czystych kont bramkarzy i zaciekłej obrony, bo obie drużyny preferują bezkompromisowe parcie do przodu, a co za tym idzie – sporo bramek. Mamy tu także „biało-czerwony” pojedynek, bo Łukasz Piszczek zmierzy się z Kamilem Glikiem, tak więc jedno jest pewne – będziemy mieć swojego człowieka w półfinale!

Bayern Monachium (adidas) – Real Madryt (adidas)

Kolejne starcie to walka dwóch firm sponsorowanych przed adidasa i ciężko wskazać tu zdecydowanego faworyta, w końcu zarówno Niemcy, jak i Hiszpanie to zespoły z najwyższej światowej półki. Za Bayernem przemawia postać Roberta Lewandowskiego, który doskonale wie, jak strzelać gole „Królewskim”. Może i tym razem cztery razy trafi do ich bramki? Absolutny hit tego losowania!

Juventus (adidas) – Barcelona (Nike)

Na koniec starcie dwóch odwiecznych rywali na rynku piłkarskiego sprzętu. Jeśli chodzi o same drużyny, to również wygląda to bardzo obiecująco, a lekkim faworytem w tym zestawieniu wydaje się być „Duma Katalonii”, która w starciu z PSG dokonała niemożliwego. Higuain i Dybala są jednak zdolni do wielkich rzeczy i kto wie – może któryś z nich zostanie bohaterem Turynu? Nie możemy się doczekać!

Stroje, w których zobaczymy ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów, znajdziecie na R-GOL.com.

 

TS

 

Komentarze