Zimowe okienko transferowe, odcinek 3: koniec sagi z Alexisem Sanchezem i powrót Van Persiego do domu

Od ostatniego wpisu minęło już trochę czasu, jednak przyznajemy – czekaliśmy na koniec telenoweli zatytułowanej „Alexis Sanchez przechodzi do Manchesteru”. To oczywiście nie wszystko, bo na transferowym rynku działo się naprawdę sporo, a na co zwrócić szczególną uwagę? Sprawdźcie sami!

Alexis Sanchez, Arsenal -> Manchester United, kwota: wymiana zawodników

O odejściu Sancheza mówiło się od pierwszego dnia okienka transferowego i od samego początku znany był kierunek jego przeprowadzki. Chilijczyk za cel obrał sobie Manchester, jednak przez długi czas łączony był on z jego niebieską częścią, dlatego sporym zaskoczeniem było ostateczne wycofanie się „The Citizens” z walki o jego podpis. Na bierności lokalnego skorzystali włodarze United, którzy wyłożyli na stół wielką kasę i skusili Alexisa do parafowania 4,5 – letniej umowy, dzięki czemu stał się on najlepiej zarabiającym piłkarzem w historii Premier League. Na takich zawodników warto jednak wydać każdą kwotę – używający modelu Nike Mercurial Superfly V Sanchez to jednoosobowa armia, która w ubiegłym sezonie dźwigała na swoich plecach ciężar gry w Arsenalu, a 24 gole i 11 asyst to wynik absolutnie wybitny. „Kanonierzy” mogli na jego sprzedaży zarobić naprawdę dużo, bo latem Manchester City złożył bardzo ciekawą ofertę, ale Arsene Wenger liczył, że uda mu się namówić Sancheza do przedłużenia kontraktu. Chilijczyk był jednak nieugięty, dlatego Arsenal musi zadowolić się…

Henrikh Mkhitaryan, Manchester United -> Arsenal, kwota: wymiana zawodników

… Mkhitaryanem, który trafił na Emirates w ramach rozliczenia za Sancheza. Ormianin początek sezonu miał naprawdę świetny, jednak potem znacznie zwolnił i jego półtoraroczny pobyt w Manchesterze trzeba chyba uznać za niezbyt nieudany. „Miki” to jednak zawodnik nieobliczalny i nikt nie będzie zdziwiony, jeśli pod skrzydłami lubiącego efektowną grę Wengera odpali na miarę ostatniej kampanii w Bundeslidze, kiedy to zdobył 11 bramek i zaliczył aż 20 asyst. Nowy klub i nowe buty, czyli adidas Predator 18+ – dla Mkhitaryana czas na kolejny rozdział!

Robin Van Persie, Fenerbahce -> Feyenoord Rotterdam, kwota: wolny transfer

Mówiąc o Sanchezie nie można zapomnieć o ostatniej gwieździe, która zamieniła Arsenal na Manchester United. Tak się składa, że Van Persie również zmienia klub i po przygodzie w Turcji wraca do klubu, z którego ruszył w świat. W tym sezonie Robin praktycznie nie wchodził na boisko, jednak teraz swoim doświadczeniem na pewno pomoże Feyenoordowi dźwignąć się w tabeli. Grający w butach adidas X 17.1 Van Persie to zawodnik najwyższej klasy i liczymy, że powrót do Holandii nie będzie w jego wykonaniu wyłącznie odcinaniem kuponów od dawnej sławy.

Theo Walcott, Arsenal -> Everton, kwota: 22,50 mln €

Mówisz „Walcott”, myślisz „Arsenal” oraz „szybkość”. Kiedy w 2006 roku zaledwie 16-letni Theo trafił do Arsenalu, wszyscy wróżyli mu wielką karierę, bo taki talent rodzi się raz na wiele lat. Niestety, nie rozwinął się on tak, jak można było się spodziewać, jednak zawsze był w Londynie ważną postacią – przez cały czas spędzony w ekipie Arsene Wengera rozegrał aż 399 spotkań, w których zdobył 108 bramek i zaliczył 78 asyst. W tym sezonie grał niewiele, a na boisko wychodził głównie w Lidze Europy, w której wykręcał naprawdę dobre statystyki (5 meczów – 3 gole i 5 asyst). Dla Evertonu grający w butach adidas X 17+ Purespeed Walcott zdążył już zadebiutować i zaliczyć asystę, a to na pewno nie koniec – taki piłkarz, jak on na pewno da swojej drużynie sporą jakość.

Cedric Bakambu, Villarreal -> BJ Sinobo Guoan, kwota: 40,00 mln €

O transferze używającego modelu Nike Mercurial Vapor XI Bakambu piszemy głównie dlatego, że kontynuuje on trend sprowadzania solidnych piłkarzy z silnych lig europejskich do Chin za wielkie pieniądze. Nie można oczywiście pominąć statystyk śrubowanych przez 26-letniego napastnika z Demokratycznej Republiki Kongo – od momentu pojawienia się w Villarrealu trafiał on do siatki regularnie, a w tym sezonie w 15 meczach zdobył on 9 bramek. No cóż, wielkie pieniądze oferowane przez Chińczyków to czasami argument, któremu ciężko się przeciwstawić.

Arda Turan, FC Barcelona -> Istanbul Basaksehir, kwota: wypożyczenie

Barcelonie udało się wypchnąć z klubu wielki transferowy niewypał, dzięki czemu zaoszczędzi ona sporo pieniędzy przeznaczonych na pensję. Turan w Atletico pod wodzą Diego Simeone niezwykle imponował i wydawało się, że zawodnik o takiej charakterystyce doskonale uzupełni pełną finezji ekipę z Barcelony. Rzeczywistość okazała się inna, bo Turek kompletnie zawiódł i nie dał żadnych argumentów, aby na niego stawiać, a w tym sezonie na boisko nie wyszedł ani razu. Z ratunkiem przyszedł do niespodziewany lider tureckiej Super Lig, gdzie gra u boku takich zawodników, jak Emmanuel Adebayor, Emre Belozoglu, Gael Clichy czy znany z gry dla Widzewa Łódź Stefano Napoleoni. Grający w butach Nike Magista Opus II Arda Turan zdobył w swoim debiucie gola, a jak będzie później – na pewno będziemy to obserwować, bo takich wojowników zdecydowanie lubimy i szanujemy.

Yerry Mina, Palmeiras -> FC Barcelona, kwota: 11,80 mln €

Mierzący 195 cm wzrostu Kolumbijczyk miał trafić do Barcelony dopiero latem, jednak włodarze lidera Primera Divison zdecydowali się przyspieszyć transfer i sprowadzić go już teraz. Póki co nie będzie on raczej pierwszym wyborem Ernesto Valverde, ale przypadkowo do Hiszpanii Mina nie trafił – komplementuje go wielu ekspertów, a James Rodriguez twierdzi, że wkrótce będzie on jednym z najlepszych stoperów na świecie. Póki co nowy stoper Barcelony zasłynął tym, że przed wejściem na murawę odłożył na bok swoje adidas Predator 18+ i nastąpił na trawę gołymi stopami, co tłumaczył tymi słowami: W Biblii jest fragment, mówiący, że trzeba nastąpić boso na ziemię, na której chce się odnieść sukces. Ja chcę napisać tutaj historię i dlatego zawsze tak robię.

Jurgen Locadia, PSV -> Brighton, kwota: 17,00 mln €

Locadia nie jest w futbolowym świecie wielką gwiazdą, ale w Brighton od razu powinien wskoczyć do podstawowego składu – w końcu klub nie po to bił swój transferowy rekord, żeby nie skorzystać z niego przy pierwszej okazji. Grający w Nike Mercurial Vapor XI wychowanek PSV nie wykręcał w Holandii liczb pokroju Ronaldo, Keżmana czy van Nistelrooya, ale na pewno udowodnił swoją przydatność – w tym sezonie w 15 spotkaniach zdobył 9 bramek i zaliczył 6 asyst, czym zapracował sobie na transfer do Premier League. Posturą i stylem gry idealnie pasuje do brytyjskiego futbolu – kto wie, może Brighton to tylko kolejny przystanek Holendra?

Zawodnicy, którzy zostali bohaterami ostatnich dni transferowego okienka, grają na co dzień w butach, które znajdziecie w R-GOL.com. Zajrzyjcie i wybierzcie swoją parę!


Komentarze