Wraca Lotto Ekstraklasa: na kogo zwracamy uwagę?

Już dziś do gry wracają kluby Lotto Ekstraklasy i zaczynamy od razu od starcia rewelacyjnego beniaminka z Zabrza. Postanowiliśmy przejrzeć składy wszystkich zespołów i sprawdzić, którzy zawodnicy powinni przykuć zainteresowanie kibiców oraz zagranicznych scoutów.

Sebastian Szymański (Nike Mercurial Vapor XI) – Legia Warszawa

Jesienią 18-letni pomocnik Legii nie był wiodącą postacią zespołu Romeo Jozaka i zaliczył tylko 284 minuty na boisku, jednak każdy, kto choć trochę śledzi Lotto Ekstraklasę wie, że to talent najwyższych lotów i gdyby był innej narodowości, to mógłby być wart teraz ogromne pieniądze. Sam Chorwat stwierdził niedawno, że Szymańskiego można było sprzedać już teraz za kilka milionów euro, jednak jego wartość będzie cały czas rosnąć i warto jeszcze zatrzymać go w Warszawie. Po takiej wypowiedzi możemy spodziewać się, że Sebastian na murawie pojawiać się będzie coraz częściej, co bardzo nas cieszy – piłkarzy z taką lekkością i techniką nie ma u nas wielu.

Szymon Żurkowski (Nike Mercurial Vapor XI) – Górnik Zabrze

Szymański to wielki talent, jednak nijak ma się to do opinii, jaką od początku sezonu cieszy się Szymon Żurkowski. Kapitalna runda jesienna, tytuł Odkrycia Roku 2017 i zainteresowanie takich klubów, jak Legia Warszawa, Club Brugge, Borussia Dortmund czy Fiorentina sprawiają, że oczekiwania wobec jego osoby wzrosną do niewyobrażalnych rozmiarów. Wiele wskazuje na to, że w pierwszej reprezentacji sprawdzi go Adam Nawałka, dlatego jego grze będziemy przyglądać się ze zdwojoną uwagą.

Robert Gumny (Nike Mercurial Vapor XI) – Lech Poznań

Tak mało brakowało, a Gumny po zaledwie jednej rundzie na poziomie ekstraklasy zostałby najdroższym piłkarzem, który został z niej kiedykolwiek sprzedany. Borussia Moenchengladbach płaciła za niego 6,5 miliona euro + bonusy, jednak wątpliwości wynikłe podczas testów medycznych sprawiły, że młody obrońca póki co zostanie w Poznaniu. Takich ofert nie składa się za byle kogo – Gumny to po prostu mega talent, po którego zagraniczne kluby na pewno wrócą już latem.

Jaroslav Mihalik (Nike Mercurial Vapor XI) – Cracovia Kraków

O ile wspomniany Gumny do transferu palił się w styczniu i jego szanse były całkiem spore, to już Mihalik moment na to wybrał sobie najgorszy z możliwych. Po bardzo udanym EURO U-21 Słowak chyba za bardzo uwierzył w siebie i myślał, że trafi do hiszpańskiej Primera Divison, jednak ostatecznie został on w Cracovii i… po zamknięciu okienka za granicą rozpoczął koncert. Głośny wywiad, w którym objeżdża szefa Cracovii i mówi, że wcale nie chciał grać dla Michała Probierza był początkiem jego kłopotów pod Wawelem. Uwagę na Mihalika zwracamy nie dlatego, że liczymy na jego dobre występy – jesteśmy po prostu ciekawi, jak ta drama potoczy się w najbliższym czasie.

Daniel Smuga (Nike Mercurial Vapor XI) – Górnik Zabrze

Zawsze z zaciekawieniem przyglądamy się zawodnikom przychodzącym z niższych lig – tak narodziła się nasza sympatia do piłkarzy takich, jak Damian Kądzior czy Jarosław Niezgoda. Teraz piłkarscy eksperci nakazują zwrócić uwagę na Daniela Smugę, który po grze w IV lidze wciągnął nosem ligę III i w nagrodę został zawodnikiem Górnika Zabrze. 11 goli 21-latka dla Victorii Sulejówek to wynik świetny, jednak Lotto Ekstraklasa to zupełnie inny świat. Nadzieją dla Smugi jest to, że gdzie jak nie w Zabrzu pod skrzydłami Marcina Brosza miałby się rozwinąć? Tam zdecydowanie stawiają na młode polskie talenty i to może być ich kolejny strzał w dziesiątkę.

Paweł Bochniewicz (Nike Tiempo Legend VII) – Górnik Zabrze

Jeśli potencjalna efektowna gra Smugi to na razie melodia przyszłości i myślenie życzeniowe, to już gra Pawła Bochniewicza niesie za sobą pewne oczekiwania. 22-letni stoper od dawna uważany jest za spory talent, jednak poza debiutem w Udinese w Pucharze Włoch wiele na Zachodzie nie osiągnął. Nie chcąc siedzieć na ławce lub trybunach zdecydował się na wypożyczenie do Zabrza i myślimy, że podjął dobrą decyzję.

Oskar Zawada (Nike Magista Obra II) – Wisła Płock

Poczynania Oskara śledzimy, bo to człowiek z Olsztyna, czyli z naszych stron. W juniorskich zespołach Stomilu i Wolfsburga błyszczał skutecznością, jednak na seniorskich boiskach nie było już tak kolorowo. Teraz Zawada wraca do Polski i w barwach Wisły Płock postara się udowodnić, że opinii o jego wielkim potencjale nie należy wkładać między bajki.

Jakub Mareš (Puma One 17.1) – Zagłębie Lubin

Zagłębie oddało do Łudogorca Razgrad Jakub Świerczoka, czyli swojego najlepszego zawodnika w rundzie jesiennej, dlatego trzeba było pilnie znaleźć dla niego zastępstwo. Wybór padł na Jakuba Mareša, który przez ostatnie 1,5 sezonu na Słowacji wykręcił naprawdę solidne statystyki strzeleckie. Czy uda mu się podtrzymać dobrą passę na naszych boiskach?

Roman Bezjak (Nike Mercurial Vapor XI) – Jagiellonia Białystok

O zastępstwie musieli myśleć też w Białymstoku, bo nogę do Rosji dał Fedor Cernych. W niemieckim Darmstadt wprawdzie nie odnalazł się i pożegnano go bez żalu, ale wcześniej w słoweńskim NK Celje, Łudogorcu Razgrad i Rijece grał on pierwsze skrzypce. Zresztą, Bezjaka powinien znać każdy fan Football Managera – taka rekomendacja znaczy często podobnie dużo, co opinie ekspertów i statystyki. Czas, aby 28-letni Słoweniec odpalił rakietę w koszulce Jagiellonii.

Szukasz butów, których używają piłkarze grający w Lotto Ekstraklasie? Zajrzyj do R-GOL.com – znajdziesz tam wszystkie modele, w jakich na co dzień grają najlepsi piłkarze w Polsce.


Komentarze