Tacy sami! (Nie)unikalne klubowe koszulki

Czołowe ligi świata wciąż jeszcze tkwią w swoich blokach startowych, ale powoli rozpoczyna się podgrzewanie atmosfery przed rozpoczęciem krajowych rozgrywek. Na pierwszy ogień poszły klubowe koszulki, które, jak zapewne nie tylko nam udało się odnotować, z oryginalnością mają niewiele wspólnego.

Być może projektantom brakuje weny. Być może w corocznym procesie wymyślania czegoś nowego dobili już do ściany i nie są w stanie wpaść na nic nowego. Pytanie brzmi, czy to ich w jakikolwiek sposób usprawiedliwia?

Na początek rzućmy okiem na koszulki dwóch europejskich potentatów. Co prawda nie są to w obu wypadkach pierwsze komplety meczowe, jednak podobieństwa między nimi nie dostrzeże chyba jedynie Stevie Wonder.

Tutaj widzimy treningową koszulkę FC Barcelona:

 

Fot. Instagram

Bardzo ładne, prawda? Głęboka kolorystyka na torsie, wyraźnie zaznaczone, dodajmy że całkiem pomysłowo, rękawy, a do tego dopełniające kompozycji spodenki z poziomymi paskami. Brawo, wielkie brawo projektanci z Nike! Choć, chwileczkę…

fot. Instagram

Łudzące podobieństwo, prawda? Nie jesteśmy w stanie go nie dostrzec. Niestety, nawet fakt, że mówimy o wyjazdowym komplecie Tottenhamu i treningowych strojach Blaugrany nie usprawiedliwia tego, że Nike poszło po linii najmniejszego oporu.

Ale nie tylko Nike jest winne takiego grzechu. Raz jeszcze przenieśmy się do Anglii, tym razem uważnie przypatrując się propozycjom adidasa.

Watford wyjątkowo dobrze zaprezentował się w ostatniej ligowej kampanii Premier League, przez pierwszą część sezonu będąc nawet kandydatem do gry w europejskich pucharach. Paliwa nie wystarczyło jednak na cały sezon, a ostatecznie Szerszenie uwiły sobie gniazdo w drugiej połowie tabeli. Do kolejnych rozgrywek podopieczni Javiego Garcii przystępują jednak z nowymi nadziejami i, co oczywiste, w nowych strojach, które prezentują się tak:

fot. Instagram

Jeśli wierzyć napisowi widniejącemu na powyższej grafice, nowy trykot Watfordu jest obiektem zazdrości wielu innych klubów. Koniec końców nie trudno się temu dziwić, koszulki prezentują się bardzo okazale, choć może nie jest to szczyt kreatywności czy pokaz niesłychanej wyobraźni. Wiemy jednak, kto popularnym The Hornets trykotów nie zazdrości. To Śląsk Wrocław!

fot. Instagram

Wrocławianie w bardzo dobrym stylu rozpoczęli nowy sezon Ekstraklasy, ale być może to efekt koszulek rodem z Premier League? Gołym okiem widać, że są one identyczne. Ten sam krój, te same barwy, te same paski. Dobrze, że różni się chociaż sponsor, choć zarówno ForBet, jak i FX Pro mają wiele wspólnego z cudzymi pieniędzmi. Tak czy siak podobieństwo między koszulkami Watfordu i Śląska jest łudzące i być może mamy do czynienia z pierwszą w historii futbolu bliźniaczą ciążą dwóch klubów.

Na tym się jednak grzechy adidasa nie kończą. Pryjrzyjmy się szaro-burym koszulkom Manchesteru United:

fot. Instagram

A teraz poświęćmy chwilę trykotom Juventusu:

fot. Instagram

I na koniec nasz błyskotliwy, obrazkowy i niezwykle śmieszny komentarz:

Wymienione wyżej przypadki można by opisać słowami wyśpiewanymi niegdyś przez zespół Lady Pank – Tacy sami!

Komentarze