Recenzja Nike Hypervenom Phantom II

W 2013r. na rynku pojawiła się linia Hypervenom, stworzona dla nowego gatunku napastnika i zastąpiła serię T90. Po dwóch latach, w maju 2015r doczekaliśmy się obecnej, drugiej generacji tego modelu. W nowszej odsłonie do modelu Phantom została dodana skarpetka. Wraz z kolekcją Spark Brilliance, Phantom II doczekały się nowej cholewki z charakterystyczną fakturą, znaną z pierwszej generacji. Właśnie ten model, Nike Hypervenom Phantom II z nową-starą cholewką będzie przedmiotem naszej recenzji. Czy zmiany okazały się trafione? Zapraszamy do lektury.

Budowa:

Najpierw zaczniemy od budowy. Model Nike Hypervenom Phantom II to najwyższa półka jakościowa linii Hypervenom w ofercie amerykańskiego koncernu. Kluczem do wielkiej popularności tego buta jest cholewka NikeSkin, która dzięki wgłębieniom i swojej miękkości pozwala na idealny kontakt obuwia ze stopą oraz piłką. Wraz z kolekcją na mistrzostwa Europy, model Phantom II doczekał się wspomnianej nowej-starej faktury cholewki, zapożyczonej z pierwszej generacji. Powodem zmiany był zbyt długi okres oczekiwania poprzedniego materiału na dopasowanie do stopy zawodnika. Nowy materiał bardzo szybko i łatwo dostosowuje się do nogi i idealnie przylega. Jednakże, nowa cholewka i ta z Phantom I nie są takie same. W nowej odsłonie NikeSkin zostało pokryte dodatkową powłoką, która zwiększa żywotność, nie pozwala na łatwe rozerwanie się materiału jak to bywało w przypadku pierwszej generacji, ale z drugiej strony nie jest on taki miękki i idealnie przylegający jak poprzednik. Za stabilność odpowiada system Flywire, czyli nylonowe włókna, umieszczone po bokach cholewki. Dodatkowym czynnikiem, który wpływa na stabilizację stopy jest popularna skarpetka Dynamic Fit Collar. Podeszwa składa się z 10 okrągłych i 2 podłużnych kołków. Zapewnia odpowiednią trakcję, a na płytce została umieszczona specjalna grafika. Technologia ACC odpowiada za jak najlepszy kontakt z piłką w każdych warunkach.

Pierwsze wrażenia:

Pierwsze nasze wrażenie? WOW. Świetny wygląd, stosunkowo lekkie (227g), każdy szczegół wykonany z największą starannością. Entuzjazm nieco opadł, gdy zaczęliśmy sprawdzać cholewkę. Była ona trochę… sztywna, nie uginała się lekko, w miejscu zginania robiły się 2-3 fałdki, a im więcej tym lepiej. Brakowało po prostu tego samego poziomu miękkości, znanego z Phantom I. Nie spisywaliśmy jednak buta na straty, i słusznie! Ale o tym za chwilę. But od pierwszego założenia łatwo wchodził na stopę. Skarpetka lepiej i bardziej komfortowo przylega do stopy niż kołnierz znany z np. Superfly IV, gdzie pogrubiony pasek z tyłu powodował dyskomfort, a nawet odciski. Pierwszy kontakt z butem wypadł na plus.

Strona użytkowa:

Tutaj przechodzimy do najważniejszej części recenzji, czyli wrażeń z gry. Z początku doświadczyliśmy złego wrażenia, związanego z miękkością cholewki. Wychodząc na boisko staraliśmy się zatem wycisnąć z buta tyle, ile się maksymalnie da. Pierwszy kontakt z piłką, żonglerka, kilka podań, strzałów i cholewka zachowywała się bardzo naturalnie, dobrze przylegała i pozwalała na swobodne operowanie piłką. W ciągu pierwszych minut gry, zmieniliśmy zdanie na temat tego buta. Przylegał znakomicie, komfort użytkowania był bardzo dobry, a niewielkie rozczarowanie prysło szybciej niż się pojawiło. Po prawie dwóch miesiącach gry możemy przyznać, że but ten jest jednym z najlepszych w ofercie Nike. Wygoda niewiele ustępuje tej znanej z Phantom I. Jeżeli jednak dodamy do tego fakt, że zwiększono jej wytrzymałość, to musimy przyznać, że zmiana cholewki wyszła na dobre w porównaniu do standardowego syntetyku, zastosowanego w Phantom II, a także pierwszej generacji.

Podeszwa:

Osobny akapit poświęcimy również podeszwie. Nie zdarzyła nam się przez okres testowania żadna nagła utrata przyczepności. Wręcz przeciwnie, świetnie trzymaliśmy się nawet zmokniętego podłoża. Grafika, zgodnie z informacją producenta, wraz z użytkowaniem będzie znikała, ale w naszym przypadku prawie w ogóle nie widać takich oznak. Warto wspomnieć także o stabilności stopy wewnątrz buta. W modelu Phantom II mamy przypadek z wewnętrznym usztywnieniem pięty. Nie zachodzi ono zbyt wysoko i ze swojej roli wywiązuje się bez zarzutu. Wkładka oraz wewnętrzne wyścielanie buta także zapobiegają niechcianemu wewnętrznemu ruchowi stopy.

Wygląd:

Jest to również jeden z atutów tego modelu. Mieliśmy przyjemność testować but wywodzący się z kolekcji Spark Brilliance, przygotowanej na mistrzostwa Europy we Francji. Musimy przyznać, że aspekt wizualny robi wrażenie. Jaskrawa kolorystyka łatwo wpada w oko, a połączenie z żółto-niebieską grafiką z boku i czarnym Swooshem przyniosło znakomity efekt.

Podsumowanie:

Nike Hypervenom Phantom II to prawie doskonały but. Wygoda, czucie piłki, stabilność – wszystko na najwyższym poziomie. Malutki minus pojawia się jedynie przy miękkości cholewki przed pierwszym założeniem. Nie dopasowuje się początkowo do stopy, dlatego odradzamy założenie korków od razu na mecz. Zalecamy poświęcić 10-15 minut na jego rozbicie. Po kilku minutach efekt jest piorunujący.

Nike Hypervenom Phantom II są dostępne w naszym sklepie internetowym R-GOL.com.

Mkr

Komentarze