Powrót na stare śmieci – Wayne Rooney opuszcza Manchester i wraca do Evertonu

Od kilku dni tematem numer jeden w angielskiej prasie nie może być nic innego niż odejście Wayne’a Rooneya z Manchesteru United. Anglik po 13-stu niezwykle udanych latach postanowił wrócić do Evertonu, czyli tam, gdzie zaczynał piłkarską karierę.

Mimo, że ostatni sezon był w wykonaniu Rooneya bardzo słaby, to nie jest on w stanie przyćmić tego, czego dokonał on przez 13 lat spędzonych na Old Trafford. 559 meczów i 253 bramki – to rezultat, którego być może nie pobije już nikt inny w historii „Czerwonych Diabłów”. „Wazza”, mimo że do seniorskiej piłki wchodził w butach Umbro, znany jest z wieloletniej współpracy z firmą Nike, dla której zawsze był niezwykle ważnym zawodnikiem. Najpierw był on jedną z twarzy niezwykle popularnej linii Total90, a później na murawie pojawiał się w butach nowo powstałej serii Hypervenom, których używa do dziś.

Ubiegły sezon w wykonaniu Rooneya stał nie tylko pod nazwą walki o pierwszy skład u Jose Mourinho, ale także o pobicie strzeleckiego rekordu wszech czasów ustalonego przez sir Bobby Charltona (249 trafień), co udało mu się osiągnąć dokładnie 21 stycznia w meczu ze Stoke. Z tej właśnie okazji firma Nike postanowiła obdarować go specjalną parą butów Hypervenom Phantom III, które okraszono okolicznościową grafiką.

W obliczu niemal pewnego już transferu Romelu Lukaku i słabszej formy Rooney postanowił zmienić otoczenie, jednak odrzucił lukratywne oferty z Chin i USA decydując się na powrót tam, gdzie zaczęła się jego wielka kariera, czyli do Evertonu. Jak przyjmą go kibice”The Toffees”, którzy dotychczas uważali go za zdrajcę? Czy odbuduje swoją formę i choć po części nawiąże do swoich wspaniałych występów w barwach „Czerwonych Diabłów”?

Dla kibiców Manchesteru United na zawsze zostanie legendą, a to głównie ze względu na tego jednego gola.

Buduj swoją legendę tak, jak przez lata robił to Wayne Rooney. Wejdź na R-GOL.com i znajdź swoją parę butów z serii Nike Hypervenom, których „Wazza” używał w ostatnich latach.

 

TS

Komentarze