Ekstraklasa goli, sezon 17/18 – 28. kolejka

Za nami ostatnia kolejka przed przerwą na spotkania towarzyskie reprezentacji. Zawodnicy do końca walczyli o powołania do swoich zespołów narodowych, a jak w tym boju wypadły noszone przez nich buty? Dowiecie się poniżej.

Piast Gliwice 0-0 Zagłębie Lubin

Lech Poznań 3-0 Lechia Gdańsk

Kolejny mecz i kolejna porażka Lechii, której nawet marketingowe sukcesy w Indonezji nie osłodzą fatalnych wyników. Tym razem gdańszczanie wyraźnie polegli w Poznaniu, chociaż to oni jako pierwsi stworzyli sobie niezłe sytuacje. Od 17. minuty Lech wygrywał już jednak 1-0 po tym, jak piłka dość przypadkowo trafiła do Łukasza Trałki (Puma One 18.1), który mocnym strzałem lewą nogą pokonał Kuciaka. Kiedy obie drużyny myślami były już w szatni, w ostatniej minucie pierwszej połowy Christian Gytkjaer (Nike Mercurial Vapor 12) wykorzystał błąd Michała Nalepy i skutecznie wykończył świetną kontrę “Kolejorza”. Ostatni cios Lechii wbił w 55. minucie Darko Jevtic (Nike Mercurial Vapor 12), który łatwo ograł przeciwników i mocnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2-4 Pogoń Szczecin

W rozegranym w zimowej aurze meczu “o 6 punktów” lepsza okazała się Pogoń, która jednocześnie poprawiła swoją sytuację i pogrążyła głównego rywala w walce o utrzymanie. Gospodarze z pewnością nie na taki scenariusz liczyli – mimo, że to szczecinianie jako pierwsi wyszli na prowadzenie po fenomenalnym uderzeniu z rzutu wolnego Spasa Delewa (Nike Mercurial Vapor XI), to jednak do szatni z wynikiem 2-1 schodził Bruk-Bet Termalica. Najpierw w 30. minucie sytuację sam na sam wykorzystał Roman Gergel (Nike Mercurial Superfly IV), a sześć minut później podwyższył Szymon Pawłowski (adidas X 15.1) – taki wynik oraz stworzone sytuacje pozwalały myśleć o wielkim powrocie do walki o ligowy byt. Niestety dla “Słoni” w drugiej części gry to Pogoń dyktowała warunki – najpierw dwukrotnie słabą dyspozycję Jana Muchy oraz obrońców wykorzystał Lasza Dwali (Nike Magista Obra II), a później drugiego gola w tym meczu dołożył Spas Delew.

Jagiellonia Białystok 3-2 Arka Gdynia

Co to był za mecz! Na chwilę przed końcem doliczonego czasu gry Arka prowadziła jeszcze 2-1 i gospodarze modlili się, aby wyrwać choćby jeden punkt, jednak ostatecznie wygrali oni 3-2. Zespół z Gdyni dwa razy wychodził na prowadzenie za sprawą Mateusza Szwocha (Nike The Premier), na co “Jaga” odpowiedziała tylko golem Romana Bezjaka (Nike Mercurial Vapor XI). Taki stan rzeczy utrzymywał się do 94. minuty, bo najpierw wyrównał Łukasz Burliga (Nike Tiempo Legend VI), a później cały Białystok w stan ekstazy wprowadził rezerwowy Jakub Wójcicki (Nike Mercurial Superfly 6).

Korona Kielce 2-2 Górnik Zabrze

Trener Górnika w przedmeczowych zapowiedziach obiecywał ofensywną grę z obu stron i… nie kłamał, bo w Kielcach kibice obejrzeli ciekawe widowisko. Gospodarze prowadzili w tym meczu już 2-0 po bramkach Gorana Cvijanovicia (adidas Nemeziz 17.1) i Niki Kaczarawy (adidas X 17+ Purespeed), jednak po czerwonej kartce dla Jakuba Żubrowskiego nie udało im się utrzymać korzystnego wyniku do końca spotkania. Najpierw samobójcze trafienie zaliczył Ken Kallaste (Nike Mercurial Vapor 12), a później do stan meczu wyrównał Mateusz Wieteska (Nike Tiempo Legend VII).

Śląsk Wrocław 1-1 Wisła Płock

W meczu Śląska i płockiej Wisły obie bramki padły z rzutów karnych, a ich wykonawcami byli doświadczeni piłkarze od lat doskonale znani na polskich boiskach. Najpierw “jedenastkę” dla gości wykorzystał Bośniak Semir Stilić (Puma evoSpeed SL-S), a jeszcze przed przerwą w ten sam sposób wyrównał Marcin Robak (Nike Hypervenom Phantom III).

Cracovia Kraków 2-1 Sandecja Nowy Sącz

Świetną dyspozycję w 2018 roku kontynuuje Cracovia, która bardzo przybliżyła się do grupy mistrzowskiej. W niedzielę ofiarą “Pasów” została Sandecja, której sytuacja w pierwszym ekstraklasowym sezonie jest coraz gorsza. Wynik w 39. minucie otworzył niezawodny Krzysztof Piątek (adidas X 17+ Purespeed), a podwyższył go Milan Dimun (Nike Mercurial Superfly 6). Sandecja zdobyła wprawdzie kontaktowego gola po strzale Filipa Piszczka (Nike Mercurial Vapor XI), jednak więcej goli w Krakowie już nie padło.

Legia Warszawa 0-2 Wisła Kraków

Dość niespodziewanie punkty straciła warszawska Legia, która znowu oddaliła się od liderującej Jagiellonii. Postacią numer jeden był ponownie hiszpański magik, czyli Carlitos (Nike Mercurial Vapor 12) – najpierw bezbłędnie wykonał rzut karny, a później przeprowadził niesamowitą akcję i wrzucił piłkę na głowę swojego rodaka Frana Veleza (Joma Propulsion Lite 711), który podwyższył na 2-0.

 

Klasyfikacja generalna:

1. Nike Mercurial Vapor XI – 155 trafień

2. Nike Hypervenom Phantom III – 59 trafień

3. Nike Mercurial Superfly V – 38 trafień

4. adidas X 16.1 – 27 trafień

5. Nike Tiempo Legend VII – 23 trafienia
adidas X 17+ Purespeed

7. Nike Mercurial Vapor X – 21 trafień

8. Nike Tiempo Legend VI – 19 trafień
Nike Mercurial Vapor XII

10. adidas X 17.1 – 17 trafień

11. Puma evoSpeed SL-S – 14 trafień

12. adidas X 15.1 – 10 trafień

13. adidas ACE 17.1 – 9 trafień

14. Under Armour Speedform– 8 trafień

15. adidas ACE 16.1 – 6 trafień
Mizuno Morelia Neo II
adidas f50 Adizero
Puma One 17.1
adidas Nemeziz 17.1
Nike Magista Obra II
Nike Mercurial Superfly VI
Nike The Premier

23. Nike Magista Opus II – 5 trafień

24. adidas X 16+ Purechaos – 4 trafienia
adidas Gloro
Puma evoPower Vigor 1
adidas Nemeziz 17+ 360 Agility
adidas Predator 18.1

29. Nike Magista Opus I – 2 trafienia
Nike Mercurial „Written in the Stars” Vapor
adidas Predator 18+
Nike Mercurial Superfly IV
Lotto Zhero Gravity VIII 200
Puma One 18.1

35. New Balance Visaro Pro – 1 trafienie
New Balance Furon 2.0
Nike Hypervenom Phantom II
Nike Mercurial Flyknit Ultra Vapor
Nike Mercurial Vapor XI NJR
Joma Propulsion Lite 711

Komentarze