Czarny czwartek polskiej piłki – Lech i Arka odpadają z Ligi Europejskiej

Mimo korzystnych rezultatów w pierwszych meczach nie udało się – ani Lech, ani Arka nie zdołały przejść do kolejnej rundy eliminacji do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Obie nasze ekipy zostawiły na murawie sporo zdrowia i walczyły do samego końca, jednak jednym polskim zespołem w europejskich pucharach pozostała warszawska Legia.

W Poznaniu rozpoczęło się od mocnego ciosu już w pierwszej minucie meczu, kiedy to goście wyszli na prowadzenie i cofnęli się w celu obrony korzystnego wyniku. „Kolejorz” nie zamierzał się jednak poddawać i w końcu wyrównał za sprawą Christiana Gytkjaera (adidas X 16+ Purechaos), choć sędzia tego gola uznać nie powinien ze względu na spalonego. Lech napierał i robił wszystko, żeby wbić rywalom upragnionego gola, jednak nawet grając w przewadze jednego zawodnika nie był w stanie tego zrobić. Co nie udało się im, udało się zawodnikom Utrechtu, którzy w 89 minucie przypieczętowali swój awans do kolejnej rundy za sprawą Cyriela Dessersa (Nike Tiempo Legend VI). Poznaniacy zdołali jeszcze wyrównać za sprawą Gytkjaera, jednak to było za mało i przygoda z europejskimi pucharami dobiegła końca.

Jeszcze większy zawód czekał na kibiców i zawodników Arki Gdynia, która niespodziewanie wygrała w pierwszym meczu z duńskim FC Midtjylland. Mało tego – gdynianie prowadzili w tym meczu 1-0 po celnej główce Dawida Sołdeckiego (adidas X 15.1) i nawet późniejszy samobójczy gol Tadeusza Sochy dawał jej awans do kolejnej rundy. Tak było do 93. minuty, w której gospodarze rozpaczliwie wrzucili długą piłką w pole karne Arki i po zamieszaniu podbramkowym umieścili piłkę w siatce.

Doceń zaangażowanie polskich drużyn w walce o fazę grupową Ligi Europejskiej – wejdź na R-GOL.com i sięgnij po buty, w których zawodnicy Lecha i Arki stoczyli ciężki bój o awans!


Komentarze