Boot spotting: kapitalne Derby Londynu!

Kiedy większość lig mogła cieszyć się przerwą między świętami Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem, piłkarze angielskiej Premier League rozpoczęli prawdziwy maraton i na boisko wychodzili co kilka dni, a najbardziej wyczekiwanym spotkaniem było derbowe starcie Arsenalu i Chelsea. Mecz ten opisać można jednym słowem: torpeda! Zobaczcie, które modele butów odegrały w nim najważniejszą rolę.

Niesamowicie szybkie tempo, nagłe zwroty akcji i, przede wszystkim, bramki – tego od wielkich hitów oczekują kibice i to właśnie zafundowali w środę zawodnicy obu zespołów. Do przerwy na tablicy wyników widniało wprawdzie 0-0, ale tylko i wyłącznie dzięki kapitalnej formie Thibaut Courtoisa. Belg, który używa butów Nike Magista Opus II oraz rękawic Nike Vapor Grip 3 wybronił strzały Sancheza i Lacazette’a, a dobrą dyspozycję podtrzymał także w drugiej części gry i to głównie jemu Chelsea zawdzięcza, że ten mecz nie zakończył się znacznie wcześniej.

Courtois był tego dnia świetny, jednak i na niego znajdzie się sposób. W 63. minucie spotkania znalazł go grający w modelu Nike Tiempo Legend VII Jack Wilshere, który niezwykle precyzyjnym strzałem przy słupku otworzył wynik spotkania. Uznawany od zawsze za wielki talent Anglik przez długi czas przegrywał walkę z kontuzjami i nie wskoczył na oczekiwany poziom, jednak ostatnio naprawdę imponuje formą i pokazuje, że pod żadnym pozorem nie można go jeszcze skreślać.

Gospodarze długo z prowadzenia się nie nacieszyli, bo chwilę później sprawy w swoje sprawy wziął Eden Hazard, czyli prawdopodobnie najlepszy piłkarz biegający po angielskich boiskach. Będący główną twarzą wyjątkowej linii Nike Mercurial Vapor Flyknit Ultra Belg dobił poziomem do swojego rodaka między słupkami i zaliczył naprawdę świetny mecz, czego zwieńczeniem było wywalczenie rzutu karnego oraz zamienienie go na wyrównującą bramkę. Co ciekawe, bramka z Arsenalem była dla Hazarda setnym trafieniem, przy którym brał udział grając dla Chelsea w meczach ligowych. 63 gole i 37 asyst – ta statystyka jasno mówi, że mamy do czynienia z zawodnikiem najwyższej klasy!

Po bramce na 1-1 „The Blues” atakowali coraz mocniej i wydawało się, że kolejne trafienie jest tylko kwestią czasu, dlatego nikt nie był zaskoczony tym, co stało się w 84 minucie. Świetny przerzut Williana (Nike Mercurial Vapor XI) trafił do Davide Zappacosty (adidas X 17.1), który przeprowadził świetną akcję prawym skrzydłem i mocno zagrał piłkę w pole karne Arsenalu. Tam na pozycji środkowego napastnika znalazł się… lewy obrońca, Marcos Alonso (Nike Hypervenom Phantom III), który dołożył stopę do futbolówki i skierował ją do siatki Cecha. Dla Hiszpana to niesamowity sezon – środowe trafienie było jego szóstym w tym sezonie. Taką skutecznością nie może pochwalić się żaden defensor w pięciu najlepszych ligach w Europie!

Alonso nie był jednak jedynym bocznym obrońcą z Hiszpanii, który trafił do siatki w środowym derbowym starciu. Kiedy wszyscy myśleli, że komplet punktów wyjedzie na Stamford Bridge, do piłki odbitej przez… Marcosa Alonso piłki dopadł jeden z liderów linii Puma One, czyli Hector Bellerin i przepięknym strzałem z półwoleja umieścił ją w długim rogu bramki Courtoisa. Takiej rehabilitacji za faul w polu karnym na Hazardzie oczekiwali kibice „Kanonierów”!

Buty używane przez najlepszych zawodników, a także klubowy sprzęt Arsenalu i Chelsea znajdziecie w R-GOL.com.


Komentarze