Boot spotting by R-GOL: kolejny ligowy weekend za nami

[apester-exclude-playlist]Dźwięk fanfar w piątkowe popołudnie obwieścił nam początek kolejnej kolejki w topowych ligach świata. Opadająca dziś kurtyna zwiastuje nam to, co było nieuchronne – koniec kolejnej serii gier. Pora więc na podsumowanie tego, co mieliśmy okazję oglądać w miniony weekend.

Z przytupem ruszyły rozgrywki La Liga i na początek obyło się bez niespodzianek. Pewne zwycięstwo zanotowała FC Barcelona, która ograła Deportivo Alaves 3:0, jak i Real Madryt, który rozprawił się z lokalnym rywalem – Getafe – 2:0. Najpierw przyjrzyjmy się bliżej temu, co działo się na Camp Nou.

Trzeba przyznać, że Leo Messi wszedł w sezon całkiem nieźlo. Dwie bramki, słupek, poprzeczka, kapitalne kreowanie gry i stwarzanie okazji kolegom. Argentyńczyk ewidentnie zapomniał już o nieudanym mundialu, a katalońskie powietrze zdaje się mu odpowiadać. W sobotnim starciu wielokrotnie pokazywał rywalom numer swoich spersonalizowanych butów – adidas Nemeziz Messi, które wkrótce mogą się stać także Waszą własnością. Wystarczy kliknąć tutaj.

Na boisku nie zabrakło innych doskonałych piłkarzy, podobnie jak nie sposób było odczuć deficytu korków z najwyższej półki. Warto rzucić okiem na drugiego ze strzelców bramek dla Dumy Katalonii – Phillipe Coutinho.

fot. Instagram

Brazylijczyk w nowych Nike PhantomVSN zachwycał już w meczach sparingowych. Buty stworzone z myślą o kreatywnych piłkarzach, takich jak była gwiazda Liverpoolu doskonale pasują do stylu gry nowego króla środka pola Barcelony. Bramka, którą zdobył w meczu z Alaves tylko to potwierdza – szybki, dynamiczny drybling w polu karnym rywala i mocny, mierzony strzał obok bezradnego bramkarza – takie zagrania to wizytówka Coutinho, a w tym sezonie, dzięki butom od Nike, możemy widywać je znacznie częściej.

Niezły mecz rozegrał także Luis Suarez, który mimo iż bramki nie zdobył, to jak zwykle był bardzo aktywny pod polem karnym rywali. Na gole przyjdzie jednak czas, a zapewnią je nie tylko wrodzone umiejętności snajperskie Urugwajczyka, ale także nowy nabytek charakterystycznej dziewiątki rodem z Ameryki Południowej. Puma Future 2.1 Netfit, używane m.in przez Antoine Griezmanna, to gwarancja najwyższje jakości, którą możecie poczuć na własnych stopach dzięki zakupom w R-GOL.com!

fot. Facebook

W meczu Królewskich z Madrytu również nie zabrakło bramek, a jedną z nich zdobył ten, na którego po odejściu Cristiano Ronaldo liczą na Bernabeu najbardziej. Gareth Bale, bo o nim mowa, w swoich adidas X 18.1 pokonał goalkeepera Getafe i ustalił wynik spotkania. Wcześniej trafienie w niezawodnych Nike PhantomVSN zanotował Dani Carvajal, którego być może, sądząc po poniższej fotografii, zobaczymy w jednym z polskich klubów.

fot. Instagram

Przenieśmy się z ciepłych krajów do… ciepłych krajów. We Włoszech ruszyła Serie A, a obok debiutu Cristiano Ronaldo, który nie wypadł wcale zbyt okazale, mogliśmy oglądać elektryzujące starcie Napoli z Lazio. W obu tych spotkaniach nie zabrakło polskich, bardzo wyraźnych akcentów.

Zacznijmy od wspomnianego premierowego występu CR7 w barwach Bianconneri. Portugalczyk miał swoje okazje, jednak to nie on jako pierwszy trafił do siatki gospodarzy. Dokonał tego Sami Khedira, jednak Turyńczycy niezbyt długo cieszyli się z prowadzenia. Doskonałe dośrodkowanie na bramkę zamienił Mariusz Stępiński, który chyba nie mógł sobie wyobrazić lepszego początku sezonu. Polski napastnik idealnie wyszedł w górę i skierował piłkę głową obok bezradnego Wojciecha Szczęsnego.

Polak na co dzień korzysta z najnowszego modelu adidas X 18 z kolekcji Team Mode, które już dziś mogą być Wasze. Kto wie, może wkrótce także i wy będziecie zdobywać bramki na boiskach Serie A!

Wspomnieliśmy już jeden polski akcent więc teraz pora na ten drugi. Na inaugurację ligi włoskiej formą błysnął również inny stranieri, Arkadiusz Milik. Jego trafienie pozwoliło wyrównać stan rywalizacji wyjazdowego starcia z Lazio, a koniec końców pozwoliłyo sięgnąć po trzy punkty na niezwykle trudnym terenie. Polskiemu napastnikowi ewidentnie służą Nike Hypervenom Phantom III i nie zamierzamy z tego powodu rozpaczać. Wręcz przeciwnie, ściskamy kciuki i czekamy na więcej!

fot. Instagram

Na koniec dwa zupełnie inne „przypadki” rodem z francuskich boisk, rodem z tej samej paryskiej drużyny. Dwaj medaliści minionego mundialu – złoty i brązowy. Dwaj młodzi piłkarze, przed którymi kariery stoją otworem. I dwa zupełnie inne podejścia do kwestii korków. Choć to sprawa trywialna, nie mogliśmy nie odnotować takiego dysonansu.

Na pierwszy ogień – Kylian Mbappe. Ogień to słowo nieprzypadkowe, młody Francuz, jeden z liderów aktualnych mistrzów świata w meczu z Guingamp wystąpił w Nike Mercurial Superfly VI Elite z najnowszej kolekcji Rising Fire! I rzeczywiście na boisku było gorąco. Piłkarz PSG pojawił się na boisku po przerwie i odmienił oblicze gry, dzięki czemu jego ekipa odniosła zwycięstwo. Buty, w których Mbappe zachwycił w ostatniej kolejce Ligue 1 zobaczycie poniżej, a już od 23 sierpnia będziecie je mogli kupić na R-GOL.com!

fot. Instagram

Z drugiej strony mamy Thomasa Meuniera, który nie dość, że ośmielił się przywdziać czarne korki, to jeszcze wybrał oldschoolowy model – adidas Copa Gloro 17! Szczyt bezczelności, co za brak jakiejkolwiek ogłady, stylu czy wyczucia taktu. Młody Belg powinien się wstydzić swojego zachowania! A tak poważnie, jesteśmy pod wrażeniem nie tylko gry Meuniera, ale także jego stonowania i przywiązania do tradycji. Prywatnie to musi być całkiem miły gość!

Przegląd weekendu czas zakończyć, jednak nie martwcie się wrócimy tak szybko, jak końca dobiegnie następna kolejka spotkań. Widzimy się zatem w następny wtorek!

Komentarze