Bohaterowie weekendu: którzy zawodnicy błysnęli skutecznością?

Święta Wielkanocne to nie tylko zmartwychwstanie Chrystusa, spotkanie z rodziną czy odjadanie się ciastem przez dwa dni. Dla piłkarzy to kolejny weekend zmagań o ligowe punkty, a także okazja to zaprezentowania swoich umiejętności pod bramką rywali. Komu najlepiej wyszło trafianie do siatki? Sprawdźcie sami!

* Gwiazda Weekendu: Tristan Koskor, Tammeka (Nike Mercurial Vapor XI)– 4 gole w meczu estońskiej Meistriliigi z Kuressaare (5:0)

Tym razem najskuteczniejszego piłkarza znaleźliśmy ponownie w kraju nad Morzem Bałtyckim, a konkretnie w Estonii. To własnie w tamtejszej Meistriliidze aż cztery bramki w jednym meczu zdobył Tristan Koskor, który być może jest na początku swojego najlepszego sezonu w karierze. Ubiegłe rozgrywki zakończył z 9 bramkami na koncie, wcześniej nie wybił się choćby ponad 3 bramki – taki występ, jak mecz z Kuressaare może zwiastować pobicie strzeleckiego rekordu. Dobrze, że z ratunkiem przyszedł nam YouTube, co galerii zdjęć z tego spotkaniu znaleźć nam się nie udało.

Samir Hadji, Fola Esch (Nike Hypervenom Phantom III) – 4 gole w meczu luksemburskiej Dywizji Narodowej z US Esch (9:0)

Pochodzący z Maroka napastnik to prawdziwa gwiazda ligi luksemburskiej – od 2012 roku gra on dla zespołu Fola Esch i za każdym razem błyszczy skutecznością, czego najlepszym dowodem są dwa ostatnie sezony. Rok temu zaliczył on 20 trafień, natomiast w bieżących rozgrywkach ma on już 16 bramek na koncie. Nazwisko Hadji znane jest piłkarskim kibicom i w tym przypadku zbieżność nie jest przypadkowa – znany marokański piłkarz Mustapha to jego ojciec. Może i Luksemburg to liga o bardzo niskim poziomie, jednak z liczb wykręcanych przez syna były reprezentant Maroka może być dumny.

Robert Lewandowski, Bayern (Nike Hypervenom Phantom III) – 3 gole w meczu Bundesligi z Borussią Dortmund (6:0)

“Lewy” nie miał litości dla klubu, który pozwolił mu zaistnieć w niemieckiej piłce. Hat-trick strzelony Borussii może i był naznaczony kontrowersjami, bo przy pierwszej bramce sędzia powinien odgwizdać spalonego, a przy drugim trafieniu ręką pomagał sobie Ribery, jednak fakty są takie, że Robert ma już dokładnie dwa razy więcej bramek na koncie, niż drugi zawodnik w klasyfikacji strzelców. Jeśli zdecyduje się on zostać w Monachium, to może na stałe przejść nie tylko do historii klubu, ale i całej Bundesligi.

Jakub Reznicek, Sigma Ołomuniec (adidas X 17+ Purespeed) – 3 gole w meczu czeskiej ekstraklasy z Duklą Praga (3:2)

“Czeska wersja” Jakuba Rzeźniczaka to zawodnik, który bardziej niż ze skutecznością kojarzy się z częstymi zmianami klubów. Najlepszy okres zaliczył w Brnie, stamtąd poszedł do Viktorii Pilzno i… przepadł, przez co lekką ręką zimą oddano go do Ołomuńca. Tutaj spisuje się znacznie lepiej, bo w 5 meczach zdobył już 4 gole, z czego w ostatnim meczu z Duklą Praga.

Andre Vidigal, Fortuna Sittard (adidas X 17.1) – 3 gole w meczu Eerste Divisie z Almere (4:1)

Dla 19-latka z Portugalii pierwszy sezon w seniorskiej piłce jest całkiem udany, bo po transferze z Coimbry zdobył w Holandii już 10 bramek. Jest młody, przebojowy i skuteczny, dlatego lada moment zapewne zobaczymy go w wyższej lidze.

Obafemi Martins, Shanghai Shenhua (Nike Mercurial Vapor 12) – 3 gole w meczu chińskiej Super League z Hebei (4:2)

Pamiętacie Obafemi Martinsa i jego słynne salta po strzelonych bramkach? Ten gość nadal gra w piłkę i zdobywa gole! Teraz wprawdzie nie prezentuje już wymyślnych akrobacji, jednak nadal wie, jak umieścić piłkę w siatce, co udowodnił ostatnim hat-trickiem w meczu z Hebei. Po dobrych trzech sezonach w MLS nieco spuścił z tonu, jednak w Chinach nadal gwarantuje kilka bramek. Co ciekawe, mimo wielu lat gry na wysokim poziomie, Martins swojego pierwszego hat-tricka zdobył właśnie w ostatnim meczu.

Pires, Portimonense (Mizuno Morelia Neo II) – 3 gole w meczu Liga NOS z Moreirense (4:3)

Moreirense wygrywało już 3:0 i mogło witać się z kompletem punktów, jednak w 56. minucie sygnał do ataku dał 37-letni kapitan, dzięki któremu gospodarze w fenomenalny sposób odwrócili losy spotkania i wygrali 4-3. Pires to piłkarz zaprawiony głównie w drugoligowych bojach, gdzie zdobył łącznie 94 gole. W Lidze NOS, również w barwach Portimonense, grał już w sezonie 10/11 i zdobył 4 bramki, a teraz ten rezultat poprawił jeszcze przed końcem sezonu. Czy doświadczonemu snajperowi uda się dobić do upragnionej granicy 10 trafień?

Osayamen Osawe, Kaiserslautern (adidas X 17.1) – 3 gole w meczu 2. Bundesligi z Duisburgiem (4:1)

24-letni Anglik z nigeryjskimi korzeniami przez lata tułał się po niższych ligach angielskich w barwach rezerw Blackburn lub półprofesjonalnych klubów. Kiedy zdecydował się opuścić Wyspy Brytyjskie, trafił do Niemiec i w 3. Bundeslidze prezentował się na tyle ciekawie, że zatrudniono go w Kaiserslautern. Jego zespół jest wprawdzie bliski spadku, jednak on sam dobrą grą może zapewnić sobie angaż w lepszym zespole. Takie mecze, jak ten z Duisburgiem z pewnością pomogą mu pozostać w profesjonalnej piłce.

Ibrahim Mensah, Aluminij (Joma Propulsion Lite 711) – 3 gole w meczu słoweńskiej Prva Liga z Triglav (3:1)

Zawodnik z Ghany w Słowenii gra od dwóch sezonów, jednak z pewnością nie można uznać go za gwiazdę tamtejszej ligi. W jego grze widać jednak progres – ubiegły sezon zakończył z 5 bramkami na koncie, a teraz jeszcze przed końcem rozgrywek zdobył o jednego gola więcej. Skoro ustrzelił jednego hat-tricka, to czemu miałby tego nie powtórzyć drugi czy trzeci raz?

Marko Docic, Cukaricki (Nike Mercurial Superfly V) – 3 gole w meczu serbskiej ekstraklasy z Suboticą (4:1)

Hat-trick środkowego pomocnika nie zdarza się zbyt często, dlatego nie możemy nie wyróżnić świetnego meczu Docicia. Wszystkie trzy bramki Serb zdobył ze stałych fragmentów – najpierw dwukrotnie pewnie wykonał rzut karny, a potem strzałem z rzutu wolnego spod linii autowej przelobował źle ustawionego bramkarza rywala.

Christian Gytkjaer, Lech Poznań (Nike Mercurial Vapor 12) – 3 gole w meczu Lotto Ekstraklasy z Wisłą Kraków (3:1)

Na sam koniec zostawiamy rodzimy dodatek z poniedziałkowego starcia Wisły Kraków i Lecha Poznań, który był starciem dwóch czołowych strzelców ligi, czyli Carlitosa i Gytkjaera. Lepszy w tym starciu okazał się piłkarz “Kolejorza”, który zdobył hat-tricka i przedłużył serię meczów z bramką na koncie do pięciu. W debiutanckim sezonie ma on już na koncie 17 ligowych bramek – tyle nie zdobył ani Robert Lewandowski, ani Artjoms Rudnevs.

Komentarze